ikony spolecznościowe

emailgoogle plusFBtwitter youtube instagram

środa, 4 września 2013

same rozkosze...

jest brat, jest słoneczko i ukochany kocyk. Strategiczne miejsce na parapecie.
błogość kocia jest..


Antoni jako poduszka idealna :)

a te różowe poduszeczki też są idealne :)

i smukłe łapusie

i zadowolona minka

Atomosz Atom po prostu :)))


może jeszcze nie wiecie:

- koty są zoofagami, ich układ pokarmowy przystosowany jest tylko do pokarmów mięsnych (krótkie jelito cienkie)...nie każdy jednak miłośnik przeróżnych diet jest w stanie tą prawdę przyjąć :/

- kolejna opinia dla niektórych pod prąd: wiele osób jest zdania, że koty uważają nas za większe koty. Udowodniono jednak, że dostrzegają one różnice gatunków i wiedzą, że my, ich opiekunowie nie jesteśmy kotami. Potwierdza to różnica między językiem ciała używanym przez kota w kontaktach z ludźmi a tym używanym wobec przedstawicieli swojego gatunku. Niektórzy zoologowie uważają, że kot traktuje opiekuna jak zastępczą matkę, pozostając w stanie "przedłużonego dzieciństwa".
Mami się zdecydowanie jak kocia Mama czuje :D



35 komentarzy:

  1. Ja mam wrazenie, ze Miecka traktuje mnie mniej jak zastepcza matke, bardziej jak sluzaca ;) do podawania jedzenia, gilgania i sprzatania kuwety. Ale moge sie mylic... :)))

    O matko, jakie duuuugaaasne odnoza ma Atomowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzieś czytałam, że pies ma właściciela kot obsługę:D

      Usuń
    2. i to by się zgadzało ;)

      Usuń
  2. U mnie to bywa różnie. Raz matka raz służąca w zależności od nastroju :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, jakie piękne Atomowe łapunie.
    Ja też czuję się Dziubulkową mamą ;) Moje maleństwo kochane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami te łapunie codziennie całuje, takie zboczenie ;) zresztą Dziubul też do zacałowania :)

      Usuń
  4. to jest racja :) koty traktują nas na równi siebie i odwdzięczają się tym samym co od nas dostają.. moje koty przynoszą mi pod drzwi wszystkie swoje zdobycze, czyli myszy, krety, karczowniki etc. , bo skoro ja je karmię to one też chcą się dorzucić do "gara" więc przynoszą na wymiankę te wszystkie pozagryzane stworzenia :)
    ale ma błogi wyraz pyszczka :D cudny :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to jest właśnie kolejny dowód na to że jesteśmy na równi i że się z Tobą koty czują bezpiecznie..

      Usuń
  5. Moja babcia zawsze mi powtarza,że mój kot traktuje mnie jak mamę a nie 'właścicielkę':) jak widać miała rację:) obserwuję i zapraszam częściej do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo babcie zawsze mają rację :) pewnie! będziemy wpadać :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. to prawda, codziennie ze sobą walczę ;)

      Usuń
  7. Cudny Atom, zawsze marzyłam o takim kocie , ale tak jakoś co innego do mnie przyszło :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś Cię z Atomem odwiedzimy :) a to co przyszło też dobre :)

      Usuń
  8. Bury traktuje mnie inaczej niż innych ludzi. Traktuje mnie jak innego kota. Tylko mnie podgryza, bawi się w berka. Koci tata jest traktowany jak ludź.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam wątpliwości co do tego, że koty nie widzą w nas żadnych kotów, gupie nie są. ;)
    Tak samo, jak bzdura z kolorami, że koty niby nie widzą kolorów. Widzą.

    Ja, zdecydowanie nie czuję się mamuśką kotów, choć troszczę się o nie bardziej niż o siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację z tymi kolorami też nie prawda..

      Usuń
  10. Oj koty kolory widzą na 100%, mój Boromir ( zwany poważniej Bolesławem ) zawsze spośród kilkudziesięciu myszek wybiera rudą, jedna tylko taka kupiłam bo była w komplecie, a ten cwaniak od razu ją wypatrzy i z nią biega. Potem w ruch idą szare, a na koniec białe lub czarne. I jak tu nie uznać, że on ich po kolorze nie rozpoznaje :o))))

    Fajnie jest spotykać ludzi zafiksowanych na koty :o))))
    Pozdrawiam i zapraszam od czasu do czasu do siebie
    Ania
    ze http://sweetdreamsanddots.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niezły numer z tymi kolorami myszek :) i mega super imię Boromir :)))))
      tak trafiłaś na zafiksowanych, będziemy na pewno odwiedzać :)

      Usuń
  11. W gospodarstwie mojej cioci, gdzie kotów sporo człowiek jest traktowany przez nie jak bożyszcze!
    No, bo tam jest o co walczyć. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję ze Ciocia jest koto przyjazna :)

      Usuń
  12. Różowe chłopaki do kochania:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam tę kocią minę zadowolenia i kocie talenty to znajdowania sobie najbardziej nasłonecznionych miejsc w domu do wygrzewania się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak mina zadowolenia jest the best :)))

      Usuń
  14. Parapetuwa to ulubiona rozrywka kotów. Ja mówię, że to darmowy telewizor.
    Moje wszystkie trzy koty uważały mnie za zastępczą kobitę w stadzie. Mąż był zawsze przywódcą. Pan to pan, trzeba się z nim liczyć.
    Pozdrówki i podwójne pogłaskanki. Mój najlepiej lubi pod brodowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy! już pogliglane :) masz rację to darmowe tv :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...