ikony spolecznościowe

emailgoogle plusFBtwitter youtube instagram

wtorek, 22 października 2013

pięknie, kocio, romantycznie..





może jeszcze nie wiecie:
Antonii nadal dzielnie wspiera Tatę w projektach muzycznych :)
zdjęcie nieostre bo "nocne" oczywiście myślał, że nie widzę :) przecież najfajniej jest tam gdzie nie wolno wchodzić..i wyciągać papierki które się potem rozrywa w drobny mak. To ulubione zajęcie kota.
A Mami potem w tajemnicy przed "Tatą-nie-widziałaś-biletu-z-koncertu-Kraftwerk?" chowa pogryzione, zostawione na pamiątkę bilety, zdjęcia itd..




25 komentarzy:

  1. Niech sie Tatus porzadku nauczy i doluje swoje skarby w metalowym sejfie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę, przecież kot wie co robi i tak ma być :)

      Usuń
  2. Na tym drugim zdjęciu wygląda dokładnie tak, jakby sięgał po jakąś płytę do przesłuchania albo książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie tak samo pomyślałam - Antonii wygląda jakby sięgał po coś konkretnego, z tak miną poważną, skupiony na tym co wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obydwie macie racje :) konkretne sięga..tam są i płyty i książki + bilety i ulotki. I on na te ostatnie poluje :)

      Usuń
  4. Spryciarz mały. Gdy noc zapada, koteczek po cenne bilety się skrada.
    Cudny złodziejaszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On co chwila coś dziabie. Mam w pracowni kalendarz na biurko, taki z wyrywanymi kartkami, chyba zdjęcia zrobię jak on wygląda... Dziabu dziabu dziab się kot powinien nazywać ;)

      Usuń
  5. Nocny łowca! Ale nauczy porządku domowników ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj uczy uczy, wszystko co cenne do półeczek i szuflad już jest chowane :)))

      Usuń
  6. bo on też by chciał iść na koncert ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak każdy kot pewnie by zespołowi show zabrał ;)

      Usuń
  7. Antoni widać, że skupiony na swoim zadaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On dokładnie wie czego chce :) nie działa na niego "nie wolno" i niestety pożegnałam się z ulubionym bronzerem, już nic na widoku nie zostawiam :)

      Usuń
  8. Antoni to umie się wspinać :)
    fajne zdjęcia :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinniście go kiedyś ze sobą zabrać :)

      Usuń
  9. No to jeszcze na dodatek "perełeczki" dewastuje...nie i jak go nie kochać??? hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czym bardziej rozrabia tym mam do niego większą słabość :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...